Helikopter poszukiwawczy najpierw wypatrzył koc termiczny należący do mężczyzny, a chwilę później samego poszukiwanego.
32-latek powiedział ratownikom, że poślizgnął się podczas przechodzenia przez strumień, a następnie spadł kilkanaście metrów w dół jego koryta. Był głodny i spragniony, a jak sam przyznał przeżyć pomógł mu pies.
Mężczyzna helikopterem został przetransportowany do szpitala.