Śmiertelne powodzie we Francji i Hiszpanii. Woda porywała samochody, ludzie ginęli we własnych domach

Co najmniej siedem osób zginęło we Francji i Hiszpanii po przejściu gwałtownej burzy Adam. Ulewne deszcze zamieniły ulice w rwące potoki, zalały budynki i sparaliżowały transport. Wśród ofiar są dwie kobiety, które utonęły w piwnicy na południu Francji, oraz mężczyzna porwany przez wodę wraz z samochodem na Korsyce. W Hiszpanii do ratowania ludzi uwięzionych na dachach domów konieczne było użycie śmigłowców. Tymczasem nad Francję nadciąga już kolejny niebezpieczny układ atmosferyczny.

POWODZPOWODZ
Źródło zdjęć: © PIABAY | redakcja ipolska24.pl

Południowa Francja zmaga się ze skutkami gwałtownych opadów, które we wtorek doprowadziły do rozległych powodzi. Burza Adam przyniosła tak duże ilości deszczu, że w wielu miejscach systemy odprowadzania wody nie były w stanie poradzić sobie z żywiołem. Zalane zostały drogi, budynki i infrastruktura komunikacyjna.

Najtragiczniejsze doniesienia napłynęły z departamentu Delta Rodanu, gdzie życie straciły dwie kobiety w wieku 86 i 26 lat. Obie utonęły w zalanej piwnicy. Okoliczności tragedii są wyjaśniane.

Do dramatycznego zdarzenia doszło również na Korsyce. Według lokalnych mediów wezbrane wody porwały samochód terenowy, którym podróżowały co najmniej dwie osoby. Jednej z nich udało się wydostać przez okno pojazdu. Drugi mężczyzna nie przeżył. Jego ciało odnaleziono po zdarzeniu.

Francuskie władze potwierdziły łącznie co najmniej cztery ofiary śmiertelne powodzi. Nie ujawniono dotychczas szczegółowych informacji dotyczących czwartej zmarłej osoby.

W miejscowościach Mouriès i Saint-Martin-de-Crau, położonych w południowej części kraju, sytuacja była na tyle poważna, że konieczne stało się zorganizowanie tymczasowego schronienia dla dziesiątek mieszkańców. Jedna osoba odniosła obrażenia.

Żywioł spowodował także poważne utrudnienia komunikacyjne. Woda zalała fragmenty dróg, a zakłócenia objęły również połączenia kolejowe. O problemach informował Philippe Tabarot, odpowiedzialny we francuskim rządzie za transport.

Skalę katastrofy obrazują słowa prefekta departamentu Delta Rodanu Jacques'a Witkowskiego, który przyznał, że poziom wód osiągnął wartości niespotykane wcześniej w regionie.

Przedstawiciel władz podkreślił, że służby prowadzą działania na nadzwyczajną skalę, starając się zapewnić bezpieczeństwo mieszkańcom i przywrócić funkcjonowanie terenów dotkniętych powodzią.

Burza Adam zebrała również tragiczne żniwo w Hiszpanii. Wcześniej gwałtowne opady nawiedziły wschodnią część kraju, powodując powodzie, odcinając miejscowości od świata i zmuszając ratowników do prowadzenia akcji w wyjątkowo niebezpiecznych warunkach.

W niektórych rejonach woda podniosła się tak szybko, że mieszkańcy musieli szukać schronienia na dachach budynków. Do ich ewakuacji skierowano śmigłowce.

Hiszpańskie służby potwierdziły śmierć co najmniej trzech osób. W miejscowości Oliva, w prowincji Walencja, żołnierze Wojskowej Jednostki Ratunkowej odnaleźli ciało kobiety podczas przeszukiwania terenów zalanych przez powódź.

Wcześniej morze wyrzuciło na plażę w Sagunto ciało kolejnej kobiety. Trzecia ofiara została porwana przez wezbrane wody w Cabrera de Mar, niedaleko Barcelony.

Skutki katastrofy są odczuwalne także w gospodarce i infrastrukturze. Zalane budynki, zniszczone drogi oraz uszkodzone mienie oznaczają ogromne koszty dla mieszkańców i lokalnych samorządów.

Premier Hiszpanii Pedro Sánchez, który odwiedził region Walencji, zapowiedział finansowe wsparcie ze strony rządu centralnego. Władze regionalne zatwierdziły już pakiet pomocowy o wartości 23,5 miliona euro, przeznaczony dla osób poszkodowanych przez żywioł.

Tymczasem Francja przygotowuje się na kolejne uderzenie gwałtownej pogody. Znacznie dalej na północy, od strony Atlantyku, zbliża się sztorm Austen, który ma przynieść silny wiatr i następne utrudnienia.

Francuska służba meteorologiczna Météo-France wydała pomarańczowe ostrzeżenia dla pięciu departamentów na zachodzie kraju: Côtes-d'Armor, Finistère, Morbihan, Ille-et-Vilaine oraz Manche.

Alerty mają obowiązywać od czwartkowego wieczoru do piątku. Meteorolodzy ostrzegają przede wszystkim przed silnymi podmuchami wiatru, które mogą powodować uszkodzenia infrastruktury i utrudnienia w transporcie.

Dla mieszkańców regionów dotkniętych wcześniejszymi powodziami najważniejsze pozostaje obecnie usuwanie skutków katastrofy. Władze i służby ratunkowe kontynuują działania pomocowe, podczas gdy kolejne obszary Europy Zachodniej przygotowują się na nadejście niespokojnej pogody.

Wybrane dla Ciebie