Przyleciał z Bangkoku z walizkami wartymi ponad 2 miliony złotych. Twierdził, że nie zna kodu do zamków

Niemal 45 kilogramów marihuany o czarnorynkowej wartości przekraczającej 2,2 miliona złotych znaleźli funkcjonariusze Krajowej Administracji Skarbowej w bagażu pasażera, który przyleciał na Lotnisko Chopina w Warszawie. Właścicielem walizek był 33-letni obywatel Grecji. Podczas kontroli mężczyzna przekonywał, że nie zna kodów pozwalających otworzyć bagaże. Ostatecznie ich zawartość doprowadziła do jego zatrzymania. Teraz grozi mu nawet 20 lat więzienia.

kaskas
Źródło zdjęć: © kas

Do odkrycia doszło podczas kontroli podróżnych przylatujących do Polski z zagranicy. Uwagę funkcjonariuszy Mazowieckiego Urzędu Celno-Skarbowego w Warszawie zwróciły dwie walizki nadane w Bangkoku, stolicy Tajlandii.

Bagaże należały do 33-letniego Greka, który przyleciał do Warszawy. Kiedy funkcjonariusze przystąpili do ich sprawdzania, podróżny oświadczył, że nie zna kodów zabezpieczających zamki i nie może ich otworzyć.

Nie przeszkodziło to jednak służbom w przeprowadzeniu kontroli. Po otwarciu walizek okazało się, że znajdują się w nich cztery duże pakiety z zielonym suszem. Wszystkie zostały zapakowane próżniowo i dodatkowo owinięte charakterystyczną pomarańczową taśmą.

Funkcjonariusze przeprowadzili wstępne badanie narkotestem. Wynik wskazał, że zabezpieczona substancja to marihuana.

Łącznie w obu walizkach znajdowało się aż 44,9 kilograma narkotyku. Według szacunków Krajowej Administracji Skarbowej jego wartość na nielegalnym rynku przekracza 2,2 miliona złotych.

Zabezpieczony susz skierowano do Centralnego Laboratorium Celno-Skarbowego w Otwocku. Specjalistyczne badania potwierdziły wyniki wcześniejszych testów i wykazały, że przewożona substancja była marihuaną.

33-letni obywatel Grecji został zatrzymany. Sprawa trafiła do prokuratury, a następnie do sądu, który zdecydował o zastosowaniu wobec podejrzanego tymczasowego aresztowania na trzy miesiące.

Mężczyzna jest podejrzany o przywóz do Polski znacznej ilości środków odurzających. Za tego rodzaju przestępstwo grozi kara od 3 do 20 lat pozbawienia wolności oraz grzywna.

Postępowanie prowadzi Mazowiecki Urząd Celno-Skarbowy w Warszawie pod nadzorem Prokuratury Rejonowej Warszawa-Ochota. Śledczy będą wyjaśniać okoliczności przewozu narkotyków oraz ich planowane przeznaczenie.

Wybrane dla Ciebie