Śmiertelne potrącenie w Lublinie! Pijany Ukrainiec przejechał 68-latka na pasach i uciekł.
Tragedia na al. Sikorskiego. Kierowca volkswagena potrącił pieszego na oznakowanym przejściu, a potem razem z pasażerami zostawił umierającego człowieka i uciekł. Wszyscy byli pijani. Kierowcy grozi nawet 20 lat więzienia.
Do dramatu doszło w piątek około godziny 13:15 na al. Sikorskiego w Lublinie. 55-letni obywatel Ukrainy, prowadząc samochód, potrącił 68-letniego mieszkańca Lublina, który prawidłowo przechodził przez ulicę na wyznaczonym przejściu dla pieszych.
Siła uderzenia była tak duża, że auto zatrzymało się dopiero kilkaset metrów dalej. Poszkodowany w stanie krytycznym trafił do szpitala, gdzie mimo wysiłków lekarzy zmarł.
W aucie jechało trzech mężczyzn. Żaden z nich nie zatrzymał się, by pomóc rannemu.
Błyskawiczna akcja policji
Na miejscu zdarzenia mundurowi od razu zatrzymali 39-letniego obywatela Ukrainy. W jego organizmie wykryto ponad 2 promile alkoholu. Dwóch pozostałych uciekło.
Dzięki intensywnej pracy policjantów z Wydziału Ruchu Drogowego i kryminalnych jeszcze tego samego dnia w Bełżycach zatrzymano 38-letniego obywatela Rosji – miał prawie 2,5 promila alkoholu. Następnego dnia rano na jednej z ulic Bełżyc wpadł też 55-letni kierowca. W jego krwi było blisko 1 promil alkoholu.
Wszyscy trzej trzeźwieli w policyjnej izbie zatrzymań. Po wytrzeźwieniu usłyszeli zarzuty.
Surowe konsekwencje
55-latek usłyszał zarzut spowodowania wypadku drogowego ze skutkiem śmiertelnym, ucieczki z miejsca zdarzenia oraz nieudzielenia pomocy poszkodowanemu. Za te przestępstwa grozi mu nawet 20 lat pozbawienia wolności.
Dzisiaj sąd przychylił się do wniosku prokuratury i policji i zastosował wobec niego tymczasowy areszt na 3 miesiące.
Dwaj pozostali mężczyźni odpowiedzą za nieudzielenie pomocy osobie znajdującej się w niebezpieczeństwie (grozi im do 3 lat więzienia).