– Tam było dużo tektur, muster do szycia, a wszystko było przysypane gruzem. Dzięki temu nie dostały się tam ani myszy oraz nie było wilgoci i dlatego wszystko się ładnie przechowało – powiedziała Lucyna Smok, była dyrektorka szkoły w Rogalinku.
– Zagospodarujemy to w jakiś sposób, żeby można było pokazać dzieciom i mieszkańcom jak było kiedyś – zapewniła Dorota Domagała, sołtys Rogalinka.