Jak podaje TMZ, Wilson miał zostać poinformowany o swojej decyzji w piątek po południu. Źródła zbliżone do zespołu twierdzą, że rozstanie ma charakter trwały i nie jest jedynie przerwą we współpracy.
Co wydarzyło się za kulisami?
Największą zagadką pozostaje powód zwolnienia muzyka. Na razie ani członkowie Slipknota, ani sam Sid Wilson nie wydali oficjalnych oświadczeń wyjaśniających okoliczności rozstania. To tylko podsyca falę spekulacji wśród fanów.
Informacja pojawia się zaledwie kilka miesięcy po głośnym rozstaniu Wilsona z Kelly Osbourne. Para zakończyła zaręczyny w marcu, choć osoby z ich otoczenia twierdziły, że nie wykluczały powrotu do siebie.
Koniec pewnej epoki
Sid Wilson dołączył do Slipknota jeszcze przed wydaniem debiutanckiego albumu i pozostawał członkiem zespołu od 1999 roku. Był jednym z dziewięciu oryginalnych muzyków, którzy stworzyli fenomen grupy i uczynili ją jedną z największych ikon metalu na świecie.
Jeżeli informacje o jego odejściu się potwierdzą, będzie to symboliczny koniec oryginalnego Slipknota. Wcześniej z zespołem pożegnali się m.in. Craig Jones i Chris Fehn. Perkusista Joey Jordison zmarł w 2021 roku, a basista Paul Gray odszedł w 2010 roku.
Fani czekają na oficjalny komunikat
Na razie pozostaje wiele pytań bez odpowiedzi. Czy za kulisami doszło do konfliktu? Czy decyzja była nagła, czy przygotowywana od dłuższego czasu? Jedno jest pewne – jeśli doniesienia TMZ okażą się prawdziwe, Slipknot rozpoczyna zupełnie nowy rozdział swojej historii bez ostatniego przedstawiciela legendarnego, oryginalnego składu.
Na oficjalne stanowisko zespołu oraz samego Sida Wilsona fani wciąż czekają.