Nagrania z ulic dużych miast
Filmy publikowane w internecie pokazują sytuacje z Kijowa, Odessy, Charkowa, Dniepra, Lwowa czy Zaporoża. Widać na nich mężczyzn zatrzymywanych na ulicach, parkingach, przystankach komunikacji miejskiej czy przed centrami handlowymi. W części przypadków dochodzi do szarpanin i prób ucieczki.
Ukraińskie władze podkreślają, że działania prowadzone są zgodnie z obowiązującym prawem mobilizacyjnym i dotyczą osób zobowiązanych do uregulowania swojego statusu wojskowego. Organizacje praw człowieka oraz część ukraińskich prawników zwracają jednak uwagę, że niektóre interwencje mogą naruszać prawa obywatelskie i wymagają wyjaśnienia.
Mobilizacja coraz bardziej odczuwalna
Po zmianach przepisów mobilizacyjnych z 2024 roku zwiększono obowiązki mężczyzn w wieku poborowym dotyczące aktualizacji danych w rejestrach wojskowych. W praktyce kontrole dokumentów stały się znacznie częstsze, a osoby uchylające się od obowiązków mobilizacyjnych mogą zostać skierowane do odpowiednich procedur.
Eksperci zwracają uwagę, że przedłużająca się wojna i wysokie straty na froncie powodują coraz większą presję na system mobilizacyjny.
Mężczyźni próbują unikać poboru
W obawie przed mobilizacją część Ukraińców decyduje się na ukrywanie lub ograniczanie wychodzenia z domów. W internecie pojawiają się także liczne nagrania i relacje pokazujące mężczyzn przebierających się za kobiety, zakładających peruki, sztuczne brody czy charakteryzację mającą upodobnić ich do osób starszych.
Niektóre z tych materiałów zostały potwierdzone przez media, inne pozostają jedynie viralowymi nagraniami z mediów społecznościowych i trudno jednoznacznie zweryfikować ich autentyczność lub skalę zjawiska.
Zarzuty dotyczące nadużyć
Od wielu miesięcy ukraińskie media informują również o przypadkach korupcji w systemie mobilizacyjnym. Władze prowadziły liczne śledztwa przeciwko urzędnikom odpowiedzialnym za wydawanie zaświadczeń lekarskich czy organizowanie nielegalnych wyjazdów za granicę dla osób chcących uniknąć służby wojskowej.
Jednocześnie w internecie pojawiają się twierdzenia o rzekomych premiach finansowych dla osób odpowiedzialnych za doprowadzanie poborowych do centrów mobilizacyjnych. Dotychczas nie przedstawiono jednak wiarygodnych dowodów potwierdzających istnienie oficjalnego systemu wypłat w wysokości np. 1000 dolarów za każdą zwerbowaną osobę. Informacje te pozostają niezweryfikowane.
Społeczeństwo coraz bardziej podzielone
Mobilizacja stała się jednym z najbardziej kontrowersyjnych tematów w Ukrainie. Z jednej strony państwo argumentuje, że bez uzupełniania armii nie będzie w stanie prowadzić skutecznej obrony przed rosyjską agresją. Z drugiej strony część obywateli oraz organizacje społeczne krytykują sposób prowadzenia rekrutacji, wskazując na przypadki użycia siły, naruszania procedur oraz rosnące napięcia społeczne.
Analitycy podkreślają, że wraz z przedłużającą się wojną presja na system mobilizacyjny będzie rosła, a kwestia sposobu pozyskiwania nowych żołnierzy pozostanie jednym z najtrudniejszych wyzwań dla ukraińskich władz.