Artyści wykorzystują nawet ludzką krew, włosy, zęba czy kości. Pomimo podobieństw materiałów, wystawione rzeźby pokazują zasadniczą zmianę podejścia do kwestii płci, rasy, klasy, seksualności i religii na przestrzeni 700 lat. Niektóre z nich mogą być wyjątkowo niepokojące - powiedziała kurator wystawy, Sheena Wagstaff.
Ekspozycja zatytułowana „Jak żywe” będzie otwarta do 22 lipca.