Jest smutno, są chwile rozgoryczenia, wylanych łez w pokoju. Ale jednocześnie staramy się z nauczycielami myśleć, o tym co teraz zrobić - powiedziała Anna Zając, nauczycielka z Warszawy.|
Na początku płacz, rozpacz, mnóstwo żalu. Na Messengerze żeśmy między sobą pisały i miałyśmy ogromne pretensje
Nauczyciele podkreślają, że najgorsze jest to, że ich protest zakończył się całkowitym fiaskiem.
Nie wywalczyliśmy praktycznie nic - ocenił Jerzy Wieczorek, nauczyciel ze Szczecina.
Pedagodzy mówią jednak, że jedność w środowisku, którą zyskali dzięki strajkowi, może być jeszcze cenniejsza.
To na pewno nie koniec, mamy mnóstwo pomysłów, mamy mnóstwo przemyśleń, a jednocześnie czujemy się bardzo zjednoczeni - stwierdziła Anna Zając.