Rekordowa akcja na Podkarpaciu. Ponad 60 kg narkotyków, broń i pół miliona w gotówce – gang rozbity po dwóch latach śledztwa
Policjanci z Wydziału Dochodzeniowo-Śledczego Komendy Wojewódzkiej w Rzeszowie, wspólnie z funkcjonariuszami CBŚP i Krajowej Administracji Skarbowej, zakończyli właśnie jedną z największych operacji antynarkotykowych na Podkarpaciu w ostatnich latach. W połowie lutego 2026 roku, podczas przeszukania posesji w powiecie łańcuckim, zabezpieczono ponad 60 kilogramów marihuany, kokainy i haszyszu o czarnorynkowej wartości przekraczającej 3,2 miliona złotych.
To jednak tylko kulminacja śledztwa, które trwa nieprzerwanie od początku 2024 roku.
Wszystko zaczęło się od drobnych tropów zebranych przez policjantów z Komendy Miejskiej w Rzeszowie. Szybko ustalono, że na terenie powiatów jarosławskiego i łańcuckiego działa kanał przerzutu narkotyków z Hiszpanii. Wiosną 2024 roku zatrzymano pierwszego kluczowego podejrzanego – 44-letniego mieszkańca powiatu jarosławskiego. Przy nim znaleziono blisko 14 kg marihuany i pół kilograma haszyszu.
Sprawa szybko eskalowała do poziomu zorganizowanej grupy przestępczej. W listopadzie 2024 roku postępowanie przejęli śledczy z Wydziału Dochodzeniowo-Śledczego KW PSP w Rzeszowie, a nadzór objęła Prokuratura Okręgowa w Rzeszowie. Nawiązano współpracę operacyjną z hiszpańskimi służbami.
W kwietniu 2025 roku zatrzymano kolejne osoby – zabezpieczono wtedy 20 kg narkotyków. Jesienią tego samego roku kolejne 18 kg marihuany i blisko 450 tysięcy złotych w różnych walutach.
W lutym 2026 roku, po wielomiesięcznej analizie billingów, obserwacji, podsłuchów i informacji od informatorów, policjanci uzyskali zgodę na przeszukanie domu 27-letniego mieszkańca powiatu łańcuckiego – jednego z głównych podejrzanych. Do akcji wkroczyli jednocześnie:
- policjanci z wydziału narkotykowego i dochodzeniowo-śledczego KW PSP Rzeszów,
- technicy kryminalistyki z Łańcuta,
- funkcjonariusze CBŚP z georadarem,
- inspektorzy KAS z psem służbowym i urządzeniami rentgenowskimi.
Efekt okazał się spektakularny:
- ponad 60 kg mieszanki marihuany, kokainy i haszyszu (wartość uliczna ok. 3,2 mln zł),
- przedmioty przypominające broń palną (w tym broń automatyczną) oraz 500 sztuk amunicji,
- ponad 16 000 paczek papierosów bez polskich znaków akcyzowych,
- mienie o wartości ponad 500 tysięcy złotych (gotówka, samochody, elektronika itp.).
Narkotyki ukryto w wyjątkowo wyrafinowany sposób: w beczkach zakopanych w ziemi, w podwójnej podłodze na strychu, w skrytkach budowlanych i meblach.
Łącznie zarzuty usłyszało już 9 osób:
- 44-latek z powiatu jarosławskiego i 27-latek z powiatu łańcuckiego – kierowanie zorganizowaną grupą przestępczą oraz handel narkotykami na dużą skalę,
- 7 kolejnych osób (4 kobiety i 3 mężczyzn) – udział w zorganizowanej grupie, handel narkotykami, pranie brudnych pieniędzy oraz utrudnianie postępowania.
Śledztwo nadal trwa. Prokuratura nie wyklucza kolejnych zatrzymań – zarówno na Podkarpaciu, jak i w Hiszpanii.
"To efekt żmudnej, wielowątkowej pracy operacyjnej i śledczej. Każde zabezpieczone kilogramy to realne zmniejszenie ilości trucizny na ulicach" – podkreślają policjanci z Rzeszowa.
Wartość całego zabezpieczonego towaru i mienia przekracza już 4 miliony złotych.