– Nie czujemy się grupą, która była reprezentowana na spotkaniu z ministrem. Jako Lubuskie Porozumienie Ratowników Medycznych walczymy na własnym podwórku w województwie lubuskim i liczymy na wojewodę – tłumaczy Michał Jabłoński, ratownik medyczny z Gorzowa.
Ratownicy z Gorzowa podkreślają, że wynegocjowane w porozumieniu stawki są zbyt niskie, domagają się poprawy warunków pracy i reformy całego systemu ratownictwa medycznego.