Wcześniej na naszej stronie pojawiła się informacja o protestach w Pradze. Czesi zebrali się na placu Wacława gdzie manifestowali swoją wolność i domagali się dymisji rządu.
Śladem Czechów poszli również mieszkańcy Bratysławy. Mówi się nawet że ok 1000 osób zebrało się na placu Wolności, a stamtąd udali się pod budynek kancelarii premiera, gdzie żądali jego dymisji. W proteście brały udział skrajnie prawicowe ugrupowania. Doszło do przepychanek z policją, a kilka osób zostało aresztowanych.
Również wrze u naszych zachodnich sąsiadów. W Berlinie tysiące osób zebrało się pod Bramą Brandenburską. Oni również protestowali przeciw obecnym obostrzeniom oraz działaniom rządu. Chcą aby państwo nie ingerowało tak dosadnie w życie codzienne mieszkańców. Aby rozgonić tłum do akcji musiała wkroczyć policja. Mundurowi musieli użyć armatek wodnych oraz gazu pieprzowego. Kilka osób zostało aresztowanych, a kilkadziesiąt otrzymało mandaty za nie przestrzeganie zasad sanitarnych. Policjanci również odgrodzili drogę protestującym, którzy chcieli udać się do budynku Bundestagu.
Kwestią czasu prawdopodobnie jest, że coraz więcej mieszkańców miast i państw będzie dołączało się do manifestacji. Ludziom po prostu nie podoba się odbieranie im wolności osobistej.