Na manifestacjach w Mińsku pojawiło się co najmniej kilka tysięcy osób. Demonstranci zebrali się między innymi na Placu Niepodległości. Według niezależnych białoruskich mediów, służby rozpędziły tłum manifestujący w centrum miasta. Na ulicach znowu pojawili się funkcjonariusze OMON-u i milicyjne ciężarówki.
W centrum miasta wieczorem znowu nie działał internet. Operator sieci komórkowej A1 poinformował, że zmniejszył przepustowość na żądanie władz.