Pracownik myjni rozbił luksusowy samochód
We Wrocławiu doszło do głośnego wypadku. Pracownik myjni rozbił luksusowe auto klienta. A miał tylko przestawić pojazd. Sprawca tłumaczy, że na zastawionym parkingu było za mało miejsca, by nawrócić, dlatego musiał wyjechać poza teren myjni. Przejażdżka niestety skończyła się na drzewie.

Poprosiłem tego pana, wiedząc w biurze, czy może wyjechać tym autem. Powiedział mi krótko: to jedź. No to wziąłem kluczyki i wykonałem polecenie klienta - powiedział Tomasz, pracownik myjni.
Okazało się jednak, że sprawca nie miał nawet prawa jazdy.
Został ukarany mandatem w wysokości dwustu złotych za spowodowanie kolizji, a także otrzymał drugi mandat w wysokości pięciuset złotych w związku z tym, że nie posiadał uprawnień do kierowania pojazdami - powiedział st. sierż. Krzysztof Marcjan z Komendy Miejskiej Policji we Wrocławiu.