Pożar elektrowozu w Kluczborku. Maszynista był pijany
1,5 promila alkoholu w organizmie miał 58-letni maszynista pociągu towarowego. Wpadł, kiedy zapalił się elektrowóz jego pociągu. Pracodawca zapewnia, że maszynista w momencie rozpoczęcia pracy był trzeźwy.
Karol Grzyb ze straży pożarnej w Kluczborku powiedział, że akcja gaśnicza była trudna.
Wewnątrz elektrowozu jest bardzo mało miejsca, bo właściwie całe wolne miejsce zajmują silniki. A nasi ratownicy musieli przemieszczać się tam w pełnym zabezpieczeniu, czyli z aparatami dróg oddechowych, ciągnąc za sobą węże - mówił Grzyb. Mimo tego strażakom udało się ugasić pożar w ciągu 30 minut.
Po zakończeniu akcji gaśniczej policjanci rozmawiając z maszynistą poczuli od niego woń alkoholu. Rzecznik policji w Kluczborku Dawid Gierczyk poinformował, że maszyniście odebrano prawo jazdy i uprawnienia do kierowania pociągami.