ŚwiatPonad 200 ofiar – w tym 70 dzieci – w kolejnej tragedii kopalni koltanu. Rubaya tonie w błocie i krwi pod kontrolą rebeliantów M23

Ponad 200 ofiar – w tym 70 dzieci – w kolejnej tragedii kopalni koltanu. Rubaya tonie w błocie i krwi pod kontrolą rebeliantów M23

We wtorek 3 marca 2026 roku wschodnia Demokratyczna Republika Konga znów stała się miejscem masowej tragedii. W Rubaya – największym kompleksie wydobywczym koltanu w kraju – po ulewnych deszczach zeszło potężne osuwisko, które pogrzebało żywcem setki ludzi w nielegalnych, ręcznych sztolniach. Rząd w Kinszasie podał wstępny bilans: ponad 200 zabitych, w tym około 70 dzieci, oraz wielu rannych ewakuowanych do szpitali w Gomie.

osuwisko
osuwisko
Źródło zdjęć: © archiwum ipolska24.pl | redakcja ipolska24.pl

Rubaya, położone około 70 km na zachód od Gomy w prowincji Północne Kiwu, dostarcza około 15% światowych zasobów koltanu – rudy, z której pozyskuje się tantal do kondensatorów w smartfonach, laptopach, samochodach elektrycznych i sprzęcie medycznym. Od maja 2024 roku cały teren kontroluje rebeliancka grupa M23, wspierana – według ekspertów ONZ, USA i wielu rządów zachodnich – przez Rwandę (Kigali stanowczo zaprzecza).

Ministerstwo Górnictwa DRK w ostrym komunikacie obarczyło rebeliantów pełną odpowiedzialnością. Według rządu M23 zezwala na chaotyczne, nielegalne wydobycie bez jakichkolwiek norm bezpieczeństwa, co w połączeniu z brakiem nadzoru i ostrzeżeniami przed monsunami doprowadziło do katastrofy. Władze podkreślają, że już w 2025 roku formalnie zakazały działalności w Rubaya, ale rebelianci zignorowali dekret.

M23 przedstawia zupełnie inną wersję wydarzeń. Jeden z wysokich przedstawicieli grupy przekazał agencji Reuters, że nie było żadnego osuwiska – zawalenie spowodowały rzekomo ataki artyleryjskie sił rządowych, a ofiar miało być zaledwie 5–6 osób. Rebelianci nie skomentowali oficjalnie rządowego bilansu ofiar. BBC i inne media nie są w stanie niezależnie zweryfikować liczb – region jest odcięty, dostęp organizacji humanitarnych ograniczony, łączność zakłócana, a ratownicy pracują w skrajnie niebezpiecznych warunkach.

To już druga masowa tragedia w Rubaya w ciągu zaledwie kilku tygodni. Pod koniec stycznia 2026 roku podobne osuwisko i zawalenia sztolni pochłonęły co najmniej 200–400 osób (różne źródła podają różne liczby). Eksperci wskazują, że od przejęcia kontroli przez M23 w 2024 roku warunki w kopalniach pogorszyły się dramatycznie: tysiące górników-rzemieślników (często dzieci) kopie ręcznie w niestabilnych wykopach, bez kasków, bez zabezpieczeń, w permanentnym zagrożeniu zawaleniem.

Koltan z Rubaya – według raportów ONZ – jest przemycany przez Rwandę i trafia na globalny rynek, zasilając łańcuchy dostaw największych firm technologicznych. Tragedia z 3 marca raz jeszcze pokazuje krwawą cenę, jaką płacą Kongijczycy za smartfony i zieloną transformację Zachodu. Rząd DRK zapowiada dochodzenie, ale w realiach okupowanego wschodu kraju szanse na realną odpowiedzialność wydają się znikome.

osuwiskokopalniakopalnia koltanu

Wybrane dla Ciebie