Polska w arktycznym uścisku: -32°C w nocy i jeszcze zimniej przed nami – rekordy mrozu biją się same
Początek lutego 2026 roku zapisze się w annałach jako najzimniejszy epizod tej zimy. W nocy z niedzieli na poniedziałek termometry w wielu miejscach Polski zanurkowały znacznie poniżej -30°C, a wiatr sprawił, że odczuwalnie było jeszcze zimniej.
Najniższe wartości zanotowano tradycyjnie na północnym wschodzie kraju. Automatyczna stacja pogodowa w Budrach (powiat węgorzewski) o świcie wskazała -32,2°C. Tuż za nią uplasowały się okolice Węgorzewa i powiat augustowski – miejscami -32°C. W Biernatkach, które od kilku lat rywalizują o miano polskiego bieguna zimna, o godzinie 4:00 termometr pokazał -29,8°C.
Synoptyk tvnmeteo.pl Tomasz Wasilewski, który rano stał na Placu Zamkowym w Warszawie z termometrem wskazującym -18°C, podkreślał, że stolica to dopiero preludium do prawdziwego mrozu.
"Na Suwalszczyźnie mamy -27°C, ale w zastoiskach chłodu, czyli tam gdzie powietrze stoi i mocno się wychładza, temperatury spadają do -32°C i niżej. To wartości, których nie widzieliśmy od wielu lat" – relacjonował.
Jeszcze bardziej brutalna jest temperatura odczuwalna. Przy wietrze wiejącym z prędkością około 30 km/h mróz "gryzie" znacznie mocniej:
- Suwałki → odczuwalnie -35°C
- Warszawa → odczuwalnie blisko -30°C
Według prognoz Tomasza Wakszyńskiego z tvnmeteo.pl nadchodząca noc z poniedziałku na wtorek ma być jeszcze bardziej bezlitosna. W Warszawie słupki rtęci mogą spaść do -22…-25°C, a na krańcach północno-wschodnich poniżej -30°C, a w lokalnych zagłębieniach termicznych nawet do -33…-35°C.
Mroźny wyż znad Skandynawii nadal tłoczy do Polski arktyczne powietrze i nie zamierza odpuszczać przynajmniej do połowy tygodnia. Synoptycy ostrzegają, że przy takich temperaturach nawet kilkuminutowe przebywanie na zewnątrz bez odpowiedniego ubrania grozi odmrożeniami.
Najbliższe dni będą prawdziwym testem dla ogrzewania, instalacji wodociągowych i… cierpliwości kierowców. Instytut Meteorologii i Gospodarki Wodnej utrzymuje alerty drugiego i trzeciego stopnia dla niemal całego wschodu i północy kraju.