Pogotowie w Sejnach wezwano do trzech migrantów koczujących w lesie. Jeden zmarł.
Grzybiarze wezwali pogotowie w Sejnach do trzech mężczyzn, których znaleźli w lesie pod pobliską miejscowością Giby. Mężczyznom towarzyszył pies, dwaj spośród nich byli wyziębieni i wyczerpani, jeden – według lekarzy – nie żył od kilku godzin.