Oficer dyżurny Komendy Miejskiej Państwowej Straży Pożarnej w Koszalinie powiedział, że do incydentu doszło tuż przed godziną 20 na plaży w Chłopach.
Pilot miał stracić panowanie nad maszyną w wyniku niekontrolowanego porywu wiatru. Gdy spadał, śmigło paralotni miało uderzyć w kobietę na plaży – przekazała nadkom. Kosiec. Dodała, że poszkodowana odniosła rany ręki i nogi, są to rany do zszycia.
Policjantka zaznaczyła, że mężczyzna był trzeźwy. Twierdził, że ma uprawnienia, jednak nie miał przy sobie stosownych dokumentów.
Policja będzie gromadzić materiał dowodowy oraz przesłuchiwać świadków. Służby zawiadomią także prokuraturę i Państwową Komisję Badania Wypadków Lotniczych.
Nikt inny nie został ranny.