Na pewno pomogły uwarunkowania genetyczne pacjenta, ale też praca lekarzy i pielęgniarek. Jest ogromna radość, bo pacjenci w tym wieku to jest zawsze zagrożenie dla życia, dlatego bardzo się cieszymy, że się udało - wyjaśnił Janusz Mielcarek, rzecznik szpitala w Toruniu.|
Dzisiaj czuje się lepiej, przyjmuje posiłki, wstaje z łózka, wrócił z nim kontakt