Od pucybuta do prezydenta. Siedział w więzieniu, pokonał raka i znów wygrał wybory! Niezwykła historia Luli

Jako dziecko sprzedawał orzeszki i czyścił buty, aby pomóc ubogiej rodzinie. Później pracował w fabryce, stracił palec w wypadku i stanął na czele potężnego ruchu związkowego. Z czasem został prezydentem Brazylii, trafił do więzienia, a następnie wrócił do polityki. Luiz Inácio Lula da Silva to jedna z najbardziej niezwykłych postaci współczesnej Ameryki Łacińskiej. Teraz, tuż przed 81. urodzinami, ponownie wygrał wybory, choć jeszcze trzy tygodnie wcześniej wydawało się, że jego polityczna kariera może dobiegać końca.

BrazyliaBrazylia
Źródło zdjęć: © zdjęcie • Zdjęcie wygenerowane przy pomocy AI

Niedzielne zwycięstwo nad Fláviem Bolsonaro oznacza dla Luli czwarty triumf w wyborach prezydenckich. Brazylijski przywódca uzyskał 51,79 procent głosów, pokonując prawicowego konkurenta, który zdobył 48,21 procent poparcia.

Wynik jest tym bardziej znaczący, że w pierwszej turze, przeprowadzonej 4 października, Lula przegrał. Zdołał jednak zmobilizować dodatkowych wyborców i odwrócić rezultat w ciągu zaledwie trzech tygodni.

Jego polityczny powrót trudno zrozumieć bez historii życia, w której przeplatają się ubóstwo, wielkie sukcesy, oskarżenia o korupcję i spektakularne zwroty akcji.

Czytać nauczył się dopiero jako dziesięciolatek. Później został prezydentem

Lula urodził się w 1945 roku w ubogiej rodzinie rolniczej w północno-wschodniej Brazylii. Dorastał w trudnych warunkach, a jego dzieciństwo niewiele przypominało życie przyszłego przywódcy jednego z największych państw świata.

Aby zarobić pieniądze, sprzedawał na ulicy orzeszki i czyścił buty. Naukę czytania rozpoczął dopiero w wieku dziesięciu lat.

Jako młody człowiek wyuczył się zawodu metalowca i znalazł zatrudnienie w przemysłowym regionie São Paulo. Podczas pracy w fabryce stracił mały palec lewej dłoni.

To właśnie środowisko robotnicze ukształtowało jego późniejsze poglądy i drogę polityczną.

Początkowo nie planował kariery publicznej. Stopniowo angażował się jednak w obronę praw pracowników, a w 1975 roku został przewodniczącym związku zawodowego zrzeszającego około 100 tysięcy metalowców.

Pięć lat później współtworzył Partię Pracujących, która stała się jednym z najważniejszych ugrupowań brazylijskiej lewicy.

Trzy razy przegrał wybory. Za czwartym razem dokonał przełomu

Lula po raz pierwszy ubiegał się o prezydenturę w 1989 roku. Przegrał, podobnie jak w kolejnych wyborach w 1994 i 1998 roku.

Dopiero w 2002 roku zdobył wystarczające poparcie, aby objąć najwyższy urząd w państwie.

Jego zwycięstwo było przełomem dla brazylijskiej polityki. Były robotnik i działacz związkowy stanął na czele kraju, w którym przez dziesięciolecia ogromny wpływ na władzę miały tradycyjne elity gospodarcze i polityczne.

Jako prezydent skoncentrował się na ograniczaniu ubóstwa, rozbudowie programów socjalnych oraz zwiększaniu dochodów najbiedniejszych mieszkańców.

Jednym z najbardziej rozpoznawalnych przedsięwzięć jego administracji stała się Bolsa Família, czyli program wsparcia finansowego dla rodzin o niskich dochodach.

W połączeniu z podnoszeniem płacy minimalnej oraz korzystną sytuacją gospodarczą działania te przyczyniły się do poprawy warunków życia milionów Brazylijczyków.

Według przytaczanych szacunków z programów ograniczających ubóstwo skorzystało około 44 milionów osób.

Krytycy zwracali jednak uwagę, że mimo poprawy sytuacji materialnej wielu rodzin nie udało się trwale rozwiązać problemów strukturalnych, szczególnie związanych z nierównym dostępem do dobrej edukacji.

Od ogromnej popularności do więziennej celi

Kiedy Lula kończył drugą kadencję w 2010 roku, cieszył się poparciem sięgającym 83 procent.

Brazylia przeżywała wówczas okres rozwoju gospodarczego, a jej pozycja międzynarodowa wyraźnie wzrosła.

Wkrótce potem polityk musiał zmierzyć się z osobistym dramatem. Zdiagnozowano u niego nowotwór gardła, który wymagał intensywnego leczenia. W 2012 roku lekarze uznali go za wyleczonego.

Poważniejsze konsekwencje dla jego kariery politycznej przyniosło jednak śledztwo korupcyjne znane jako operacja "Lava Jato".

Lula został oskarżony o przyjmowanie korzyści majątkowych związanych z działalnością przedsiębiorstw budowlanych. W 2017 roku zapadł wobec niego wyrok skazujący, a rok później były prezydent trafił do więzienia.

Spędził tam ponad 18 miesięcy.

Od początku zaprzeczał zarzutom, utrzymując, że postępowania przeciwko niemu miały charakter polityczny.

W 2019 roku odzyskał wolność po zmianie stanowiska brazylijskiego Sądu Najwyższego dotyczącego wykonywania kary przed prawomocnym zakończeniem postępowania.

W 2021 roku jego wyroki zostały uchylone z przyczyn proceduralnych, co otworzyło mu drogę do ponownego ubiegania się o prezydenturę.

Nie było to jednak równoznaczne z sądowym stwierdzeniem, że wszystkie przedstawione wcześniej zarzuty były bezpodstawne.

Pokonał Bolsonaro i wrócił na szczyt. Teraz wygrał ponownie

W 2022 roku Lula zmierzył się z urzędującym prezydentem Jairem Bolsonaro i zwyciężył w drugiej turze wyborów.

Powrócił do Pałacu Planalto w styczniu 2023 roku, zapowiadając odbudowę instytucji państwowych, ograniczanie ubóstwa i zmianę polityki ochrony środowiska.

Początkowo deklarował, że trzecia kadencja będzie jego ostatnią.

Z czasem jednak Partia Pracujących ponownie postawiła na swojego wieloletniego lidera. W tegorocznych wyborach jego rywalem został Flávio Bolsonaro, syn byłego prezydenta Jaira Bolsonaro.

Mimo zaawansowanego wieku i trudnej kampanii Lula ponownie przekonał do siebie większość głosujących.

Nie oznacza to jednak, że Brazylijczycy jednoznacznie poparli kierunek jego polityki. Niemal połowa wyborców zagłosowała na prawicowego konkurenta, co pokazuje, jak silnie podzielone pozostaje społeczeństwo.

Wybrane dla Ciebie