Mężczyzna w średnim wieku wszedł do sklepu, kupił wódkę i słodycze, po czym spokojnie podszedł do kasy. Jeden z pracowników zauważył jednak, że wcześniej klient schował do kieszeni kurtki paczkę kabanosów, nie zamierzając za nią płacić. Sprzedawca natychmiast powiadomił policję, a następnie – razem z dwiema koleżankami – zastąpił mężczyźnie drogę przy wyjściu.
Złodziej oddał kabanosy, ale zamiast przeprosić, zażądał, by natychmiast go wypuszczono. Gdy zobaczył, że pracownicy nie zamierzają ustąpić, wyjął nóż i zaczął grozić im pozbawieniem życia. W tej sytuacji personel pozwolił mu opuścić sklep – dla własnego bezpieczeństwa.
Mężczyzna rzucił się do ucieczki, ale jeden z pracowników pobiegł za nim. Po krótkim pościgu ulicami centrum napastnik został dogoniony i obezwładniony dzięki pomocy przypadkowego przechodnia. W tym samym momencie na miejscu pojawili się już policjanci – zatrzymali podejrzanego, zabezpieczyli nóż i miejsce zdarzenia.
Jak się okazało, zatrzymany to obcokrajowiec. W komisariacie usłyszał trzy zarzuty kierowania gróźb karalnych z użyciem niebezpiecznego przedmiotu (art. 190 § 1 kk w zw. z art. 115 § 13 kk). Prokurator natychmiast złożył do Sądu Rejonowego w Gdyni wniosek o tymczasowe aresztowanie.
Sąd nie miał wątpliwości – na posiedzeniu zdecydował o trzymiesięcznym areszcie tymczasowym. Mężczyzna najbliższe trzy miesiące spędzi za kratkami.
To jednak nie koniec konsekwencji. Komenda Miejska Policji w Gdyni skierowała do Straży Granicznej wniosek o wszczęcie procedury deportacyjnej. Po zakończeniu postępowania karnego i ewentualnym wyroku obcokrajowiec najprawdopodobniej zostanie wydalony z terytorium Polski z zakazem ponownego wjazdu.