Chociaż liczba ta wydaje się niewielka w porównaniu z prawie 19 tysiącami przypadków odnotowanych od początku roku w 13 krajach afrykańskich, Narodowy Instytut Zdrowia Publicznego Liberii (NPHIL) wydał ostrzeżenie o “wybuchu wirusa w całym kraju”. Eksperci obawiają się, że sytuacja może przerodzić się w epidemię, podobną do tej z lat 2014-2015, gdy epidemia wirusa eboli spowodowała śmierć ponad 11 tysięcy osób w Liberii, Gwinei i Sierra Leone.
Podobnie jak dekadę temu, braki w systemie opieki zdrowotnej stanowią poważne wyzwanie. W Liberii, liczącej nieco ponad 5 milionów mieszkańców, pracuje około 900 lekarzy, z czego większość praktykuje w stolicy, Monrowii. Sytuacja jest równie dramatyczna w sąsiednich krajach – w Sierra Leone przypada trzech lekarzy na 100 tysięcy mieszkańców, na Wybrzeżu Kości Słoniowej zaledwie 2,3, a w Gwinei tylko 0,8 lekarza na 100 tysięcy mieszkańców.
W odpowiedzi na rosnące zagrożenie, lokalne media we wszystkich trzech krajach apelują o przestrzeganie zasad higieny, unikanie kontaktów z osobami wykazującymi objawy mpox oraz zgłaszanie się do najbliższej placówki medycznej w przypadku wystąpienia objawów.
Zarówno Afrykańskie Centra Kontroli Chorób, jak i Światowa Organizacja Zdrowia (WHO) ogłosiły wirusa mpox zagrożeniem dla zdrowia publicznego na poziomie kontynentalnym. W raporcie podkreślono również, że liczba przypadków wzrosła o 160 procent w porównaniu do tego samego okresu w zeszłym roku.