Po opuszczeniu ośrodka, młodzi mężczyźni dotarli do pobliskiej karczmy, gdzie zauważyli zaparkowanego trabanta, będącego atrakcją dla gości restauracji. Skuszani jego nietypowym wyglądem, zdecydowali się go ukraść. Wkrótce potem ruszyli w stronę Lipska, gdzie ich przygoda nabrała jeszcze bardziej kryminalnego charakteru.
W Lipsku, korzystając ze skradzionego samochodu, włamali się do kiosku, z którego zabrali wyroby tytoniowe oraz e-papierosy. Obładowani łupem, postanowili kontynuować podróż w kierunku Opola Lubelskiego. Niestety, ich szczęście nie trwało długo – na trasie samochód odmówił posłuszeństwa. Nie zrażeni awarią, zabrali akumulator i zdecydowali się kontynuować ucieczkę pieszo.
Ich wędrówka została jednak przerwana przez funkcjonariuszy Komendy Powiatowej Policji w Opolu Lubelskim, którzy natknęli się na nich podczas patrolu. Policjanci zatrzymali młodocianych przestępców i przewieźli do komendy w Lipsku.
Zatrzymani 17-latkowie zostali oskarżeni o kradzież i włamanie, do których się przyznali. Skradzione przedmioty oraz samochód wróciły do swoich właścicieli, a młodzi uciekinierzy zostali przekazani z powrotem do Młodzieżowego Ośrodka Wychowawczego.
Zgodnie z polskim kodeksem karnym, za kradzież grozi kara do pięciu lat pozbawienia wolności, natomiast za włamanie nawet do 10 lat. Ich nocna przygoda zakończyła się więc nie tylko zatrzymaniem, ale i poważnymi konsekwencjami prawnymi.