Nie żyje Jan Książek, aktor Cricot 2, od 20 lat grający Wiecznego Wędrowca.
Nie żyje Jan Książek, aktor Cricot 2, od 20 lat grający Wiecznego Wędrowca.
Zmarł Jan Książek, aktor Teatru Cricot 2, od 20 lat wcielający się w postać Żyda Wiecznego Wędrowca podczas happeningów “Żywe pomniki”, organizowanych w rocznicę śmierci Tadeusza Kantora na ul. Kanoniczej w Krakowie.
<p>Kraków, 08.12.2018. Jan Ksi¹¿ek jako “Wieczny Wêdrowiec” w widowisku “¯ywe Pomniki” przed historyczn¹ siedzib¹ Teatru Cricot 2 na ulicy Kanoniczej w Krakowie, w ramach obchodów 28. rocznicy mierci Tadeusza Kantora, 8 bm. (mr) PAP/Jacek Bednarczyk</p>
Informację o śmierci artysty przekazała w sobotę Cricoteka w mediach społecznościowych.
Urodzony w 1944 r. Jan Książek występował w Starym Teatrze i w Bagateli, a także na deskach Państwowej Wyższej Szkoły Teatralnej (dziś Akademia Sztuk Teatralnych – PAP), był związany z Grupą Krakowską.
W awangardowym Kantorowskim Teatrze Cricot 2 stworzył wiele kreacji – grał Człowieka z Wanną w “Nadobnisiach i koczkodanach” (1975), Staruszka Nieobecnego z Ostatniej Ławki w “Umarłej klasie” (1975), Babkę Katarzynę w “Wielopolu, Wielopolu” (1980), Brudasa w “Niech sczezną artyści” (1985), Wielkiego Gimnastyka w “Nigdy tu już nie powrócę” (1988), Nosiwodę z Wielopola i Grabarza w “Dziś są moje urodziny” (1991).
Po śmierci Tadeusza Kantora wraz z bliźniakami Lesławem i Wacławem Janickimi występował w happeningu “Żywe pomniki” na ul. Kanoniczej w Krakowie. Widowisko odbywa się od 1991 r. 8 grudnia, w dniu rocznicy śmierci Kantora. Jan Książek odtwarzał rolę Żyda Wiecznego Wędrowca, obłożonego tobołami. Janiccy wcielają się zaś w Dwóch Chasydów z Deską Ostatniego Ratunku. Podczas happeningu aktorzy zastygają w bezruchu na tak długo, jak to możliwe. Widowisko, zainicjowane przez dawnych współpracowników Kantora, oglądają tłumy krakowian i turystów.
W latach 1981–1990 Jan Książek był pracownikiem Cricoteki – Ośrodka Dokumentacji Sztuki Tadeusza Kantora. Uczestniczył też m.in. w projektach teatralnych artystki Lidii Wilk.
W 2018 r. podczas rozmowy z PAP, przy okazji happeningu “Żywe pomniki”, Jan Książek podkreślał, że dzięki Tadeuszowi Kantorowi przeżył przygodę. “Zrobił ze mnie wiecznego tułacza. Coraz ciężej mi chodzić. Chcemy, by pamięć o Kantorze przetrwała” – mówił.
Happening “Żywe pomniki” jest spełnieniem przedśmiertnego życzenia Kantora, który chciał, aby na ul. Kanoniczej, przed Cricoteką, stanęły kiedyś pomniki Dwóch Chasydów z Deską Ostatniego Ratunku. Marzenia nie udało się zrealizować, ale doroczne widowisko żywych pomników ma być namiastką spełnienia tego życzenia.