Ja tutaj jestem dobrowolnie, to była nasza wspólna decyzja - powiedział Kuba Hartwich, jeden z protestujących w Sejmie.
W podobnym tonie wypowiedział się inny uczestnik protestu, Adrian Glinka.
Nie jesteśmy tutaj z przymusu. Bardzo bym prosił, żeby nie mówić bredni. Każdego dnia jak się wstaje, to chce się walczyć. Wiemy, że coraz bliżej jest ten cel - powiedział Glinka.