Przez dziesięciolecia rządy na całym świecie ufały tej firmie w utrzymywaniu tajnej komunikacji między ich szpiegami, żołnierzami oraz dyplomatami. Za firmą Crypto stało CIA we współpracy z BND (Federalną Służbą Wywiadowczą RFN).
Żaden z klientów firmy nie zdawał sobie sprawy, że urządzenia były programowane w taki sposób, aby wspomniane agencje wywiadowcze mogły łatwo łamać tajne kody, w których wysyłano zaszyfrowane wiadomości. Według CIA w latach 80. przez urządzenia Crypto przechodziło ok. 40 proc. depeszy i informacji obcych rządów.
Wśród klientów szwajcarskiej firmy był m.in. Iran, państwa latynoamerykańskie, Indie, Pakistan, Japonia oraz Watykan. Sprzętu Crypto nie używały natomiast m.in. ZSRR, Chiny oraz Polska.
“Washington Post” określił operację mianem “jednej z najbardziej pilnie strzeżonych tajemnic zimnej wojny”.
BND wycofała się z operacji na początku lat 90. CIA sprzedało udziały w Crypto w 2018 r. Nowi właściciele utrzymują, że nie wiedzieli o przeszłości Crypto i nie mają powiązań z wywiadem.