Przyjeżdżałam tu codziennie autobusem… Chyba cały autobus, każdy słyszał mnie, jak płakałam codziennie. Wypłakiwałam się przed, po, żeby tutaj przychodzić uśmiechnięta - wspomina Magdalena, mama Lilianny.|
To było przeżycie nie do opisania
Teraz mała Lilianka waży ponad 3 kg i w ciągu najbliższych dni będzie mogła wrócić do domu, gdzie czeka już na nią starszy brat i reszta rodziny. Cały czas będzie jednak pod opieką lekarzy i specjalistycznych poradni, które będą kontrolować jej rozwój.