Michał Woś bez immunitetu? Prokuratura chce go przesłuchać w sprawie "dziwnych nominacji i pieniędzy" w Służbie Więziennej
Do Sejmu trafił wniosek o uchylenie immunitetu posłowi PiS Michałowi Wosiowi. Prokuratura podejrzewa, że w czasach, gdy był wiceministrem sprawiedliwości, mogło dojść do poważnych nieprawidłowości w zarządzaniu Służbą Więzienną – od fikcyjnych naborów, przez błyskawiczne awanse, po niegospodarność i przekroczenie uprawnień.
Rzeczniczka Prokuratora Generalnego Anna Adamiak potwierdziła w poniedziałek, że śledztwo prowadzi specjalny zespół w Prokuraturze Regionalnej w Poznaniu. Postępowanie zainicjowały zawiadomienia Dyrektora Generalnego Służby Więziennej, w których wskazano na konkretne nadużycia:
- zatrudnianie osób bez konkursu i bez wymaganych kwalifikacji,
- przedterminowe nadawanie stopni oficerskich z naruszeniem ustawy o Służbie Więziennej,
- niegospodarne i potencjalnie nielegalne wydatkowanie środków publicznych przeznaczonych na funkcjonowanie SW.
"Nieprawidłowości dotyczyły zwłaszcza tworzenia Inspektoratu Wewnętrznego SW, naborów oraz rozdysponowywania pieniędzy" – wyjaśniła prok. Adamiak.
Michał Woś w latach 2019–2020 sprawował nadzór nad Służbą Więzienną jako sekretarz stanu w Ministerstwie Sprawiedliwości. Prokuratura chce go przesłuchać w charakterze podejrzanego o przekroczenie uprawnień i niedopełnienie obowiązków przez funkcjonariuszy podległej mu instytucji – oraz o ewentualne współsprawstwo.
Wniosek o uchylenie immunitetu trafił w poniedziałek do marszałka Sejmu Włodzimierza Czarzastego. Jeśli Sejm wyrazi zgodę, Woś straci ochronę parlamentarną i będzie mógł odpowiadać na zarzuty jak każdy obywatel.
To kolejna głośna sprawa dotycząca czasów rządów PiS w resorcie sprawiedliwości. W ostatnich miesiącach prokuratura wszczęła już śledztwa dotyczące m.in. "lex Kaczyński", Funduszu Sprawiedliwości oraz obsadzania stanowisk w służbach i więziennictwie. W przypadku Wosia kluczowe będzie ustalenie, czy decyzje personalne i finansowe były tylko "błędami administracyjnymi", czy celowym działaniem na szkodę interesu publicznego.
Poseł PiS na razie nie skomentował sprawy publicznie. Jeśli immunitet zostanie uchylony, będzie to jeden z pierwszych procesów byłych prominentnych polityków tej partii w nowej rzeczywistości politycznej.