Produkty są rozchwytywane przez kibiców, a ponadto… pomagają wielu biedniejszym rodzinom. Zarówno tym, które pomagają je wyszywać, jak i tym, które korzystają z pomocy, oferowanej przez pomysłodawców tworzenia maseczek.
W Argentynie obowiązkowe jest zakrywanie nosa i ust. Wpadliśmy więc z mamą na pomysł, by zacząć szyć maseczki ochronne. Ogromna część naszej produkcji to maseczki z herbami River, Boca i Velez, czyli najpopularniejszych tutaj klubów piłkarskich. Sporą sumę z tego, co zarobimy, przeznaczamy na zakup i dystrybucję żywności dla najbardziej potrzebujących - powiedział Tomas Balmoria, pomysłodawca maseczkowego biznesu.