PolskaLekarze tak opisują przypadek mężczyzny, którego uratowali z ciężkiej hipotermii

Lekarze tak opisują przypadek mężczyzny, którego uratowali z ciężkiej hipotermii

Skrajnie wychłodzonego mężczyznę znaleźli przechodnie po sylwestrowej nocy w parku w Wejherowie. Mężczyzna nie dawał oznak życia – nie miał wyczuwalnego plusu, nie biło mu serce. Ratownicy podjęli reanimację, która wydawała się bez szans. Nagle jeden z nich zauważył, że nieprzytomnemu drgnęła powieka.
Mężczyzna przeżył, mimo że temperatura jego ciała w chwili odnalezienia wynosiła 22 stopnie Celsjusza. O skrajnej hipotermii mówi się już przy 28 stopniach.

Lekarze tak opisują przypadek mężczyzny, którego uratowali z ciężkiej hipotermii
Można powiedzieć, że tak jak dzieci grają w gry komputerowe i mają kolejne życia, tak ten pan dostał kolejne życie. Był nieprzytomny. Jego serce tak naprawdę nie pracowało. Należało je stymulować specjalnym urządzeniem. Leki utrzymywały go w stanie śpiączki i te czynności pozwoliły go wyprowadzić z tego stanu - mówił Adam Herman, dyrektor ds. medycznych szpitala w Wejhorowie.|
O hipotermii mówimy, kiedy temperatura spada poniżej 32 stopni. Poniżej 28 stopni zaczyna się hipotermia ciężka, która może doprowadzić do utraty zdrowia i życia w krótkim czasie

wyjaśnił Damian Czatrowski z oddziału ratunkowego w Wejherowie.

Wybrane dla Ciebie