Pierwsza tura trwała dość długo bo z siedem godzin. Zatrzymaliśmy się na pierwszym żądaniu – płacowym. Zaczęliśmy od tego, bo rozmowy o pieniądzach są najtrudniejsze - powiedziała Ewa Wornikowska z Ogólnopolskiego Związku Zawodowego Położnych przy Klinicznym Szpitalu Wojewódzkim Nr 2 w Rzeszowie.
Protest – mimo utrudnień – popierają pacjenci.
Nie jesteśmy krajem, w którym dobrze się zarabia. Uważam, że zarobki pielęgniarek i w wielu innych zawodach powinny być większe - powiedział jeden z nich.