Z sukcesu kajakarek niezwykle szczęśliwi byli rodzice jednej z nich – Justyny Iskrzyckiej – którzy oglądali finał w swoim domu.
– Przyjechała cała rodzina: babcia, wujek, chrzestna, kuzyni – wszyscy razem kibicowaliśmy. A tak głośno krzyczeliśmy, że ja się dziwię, że sąsiadów nie pobudziliśmy – powiedziała mama Justyny Iskrzyckiej.