Najciężej ranni przebywają w placówce w Miszkolcu, gdzie pacjenci są leczeni m.in. na oddziałach intensywnej terapii, traumatologii i neurochirurgii. Według informacji przekazanych przez polskich medyków trzy osoby są w bardzo ciężkim stanie. Kolejne dwie są w stanie poważnym i lekarze nie wykluczają jego pogorszenia.
Polscy medycy dotarli do wszystkich rannych
Do wszystkich poszkodowanych przebywających na Węgrzech dotarli już przedstawiciele polskiego Zespołu Pomocy Humanitarno-Medycznej. Lekarze monitorują stan rannych i współpracują z miejscowymi służbami medycznymi.
W poniedziałek do Polski wróciła pierwsza grupa 21 osób. Transport odbył się specjalnym samolotem rządowym. Pięcioro pasażerów po powrocie nadal wymagało leczenia w polskich placówkach.
Pozostali ranni nadal przebywają na Węgrzech. Jeśli ich stan zdrowia pozwoli na bezpieczny transport, w kolejnych dniach mogą zostać przewiezieni do kraju.
Ocaleni mówią o ogromnym szczęściu
Osoby, które przeżyły katastrofę, w rozmowach z dziennikarzami podkreślają, że skala tragedii mogła być jeszcze większa. Część poszkodowanych doznała poważnych obrażeń, a wydarzenie pozostawiło także ogromny ślad psychiczny.
Wśród uczestników pielgrzymki były małżeństwa, które wspólnie podróżowały do Medjugorie. Niektóre rodziny w wyniku wypadku straciły swoich bliskich.
Po powrocie do Polski wielu ocalałych będzie potrzebowało nie tylko dalszego leczenia fizycznego, ale również specjalistycznej pomocy psychologicznej.
Bliscy czekają na sprowadzenie ofiar
W Miszkolcu przebywają również rodziny osób, które zginęły. Bliscy oczekują na zakończenie procedur związanych z identyfikacją i transportem ciał do Polski.
Sprowadzenie ofiar może potrwać dłużej ze względu na przypadające na Węgrzech święto państwowe i związany z nim długi weekend. Służby koncentrują się jednak przede wszystkim na pomocy osobom, które przeżyły katastrofę.
12 osób nie żyje
Do tragedii doszło w niedzielę na węgierskiej autostradzie M3 w północno-wschodniej części kraju. Polski autokar, którym podróżowało 59 osób wracających z pielgrzymki do Medjugorie w Bośni i Hercegowinie, zjechał z drogi i wpadł do rowu.
W katastrofie zginęło 12 osób. Wszystkie ofiary śmiertelne były dorosłymi mieszkańcami województwa podkarpackiego, skąd pochodziła większość uczestników wyjazdu.
Węgierskie służby prowadzą postępowanie dotyczące przyczyn tragedii. Policja wszczęła również postępowanie przeciwko kierowcy autokaru.
Tymczasem najważniejszym zadaniem pozostaje walka o życie najciężej rannych. Dla ich rodzin i bliskich najbliższe godziny mogą okazać się decydujące.