Wówczas sędzia Włodzimierz Wróbel wyjaśnił, że Izba Dyscyplinarna Sądu Najwyższego “okazuje się nie być sądem, bo takich sądów wyjątkowych nie przewiduje polska konstytucja”.
Te orzeczenia i tak by się nie ostały, jeśli nie w Polsce, to przed sądami europejskimi - stwierdził.