"Irlandia stanęła. Ponad 300 tys. pracowników strajkuje, zamknięto szkoły i odwołano wizyty".

Irlandia mierzy się z jednym z największych protestów sektora publicznego od lat. Ponad 300 tys. pracowników, w tym pielęgniarki, lekarze, nauczyciele i urzędnicy państwowi, przystąpiło do całodobowego strajku w związku z trwającym sporem płacowym z rządem.

zdjęcie alzdjęcie al
Źródło zdjęć: © zdjęcie Al • Zdjęcie wygenerowane przy pomocy AI

Skutki protestu są odczuwalne w całym kraju. Zamykane są szkoły, część wizyt i zabiegów medycznych została odwołana, a przed instytucjami publicznymi organizowane są pikiety.

Dzisiejsza akcja jest kolejnym etapem konfliktu, który narasta od kilku tygodni. Pod koniec września ponad 100 tys. pracowników rozpoczęło protest w formule "work-to-rule", polegającej na wykonywaniu wyłącznie obowiązków zapisanych w umowach i regulaminach, bez dodatkowej pracy i nadgodzin.

Na początku października do tej formy protestu dołączyli również nauczyciele szkół podstawowych i średnich.

Silne poparcie dla zaostrzenia działań było widoczne także w głosowaniu przeprowadzonym przez związek Fórsa. Za protestem opowiedziało się niemal 97 proc. uczestniczących członków organizacji.

Związkowcy przekonują, że funkcjonowanie wielu usług publicznych od lat opiera się na dodatkowym zaangażowaniu pracowników i ich gotowości do wykonywania zadań wykraczających poza podstawowe obowiązki.

Przedstawiciel związku SIPTU Brendan O'Brien podkreślał wcześniej, że brak realnych postępów w rozmowach z rządem pozostawił pracownikom niewiele innych możliwości niż wspólna akcja protestacyjna.

Rząd ocenia sytuację inaczej.

Minister ds. wydatków publicznych Jack Chambers określił strajk jako "głęboko rozczarowujący" i ostrzegł, że jego konsekwencją będą poważne zakłócenia w funkcjonowaniu państwa.

Najbardziej odczuwalne skutki dotyczą służby zdrowia i oświaty. W wielu miejscach odwołano tysiące wizyt medycznych, a szkoły pozostają zamknięte.

Na tym jednak protesty mogą się nie skończyć. Kolejna duża akcja została zaplanowana na 21 października.

Jeżeli do tego czasu rząd i związki zawodowe nie osiągną porozumienia, spór może wejść w jeszcze ostrzejszą fazę i ponownie sparaliżować część usług publicznych w całej Irlandii.

Wybrane dla Ciebie