"Stanowisko w spółce za głosy w radzie? Burmistrz Sanoka zatrzymany przez CBA".

Centralne Biuro Antykorupcyjne zatrzymało burmistrza Sanoka. Według ustaleń śledczych samorządowiec miał przekroczyć swoje uprawnienia i złożyć radnemu propozycję korupcyjną, oferując mu zatrudnienie w jednej z miejskich spółek w zamian za określone zachowanie podczas głosowań.

cbacba
Źródło zdjęć: © CBA

Do zatrzymania doszło 12 października. Funkcjonariusze Delegatury CBA w Rzeszowie działali na polecenie Prokuratury Okręgowej w Rzeszowie, która nadzoruje postępowanie.

W trakcie prowadzonych czynności zabezpieczono dokumentację oraz elektroniczne nośniki danych. Materiały mają zostać przeanalizowane pod kątem ich znaczenia dla śledztwa.

Sprawa rozpoczęła się kilka miesięcy wcześniej. W kwietniu 2026 roku do prokuratury i CBA trafiło zawiadomienie dotyczące podejrzenia popełnienia przestępstwa przez przedstawiciela władz Sanoka.

Według śledczych burmistrz miał zaproponować jednemu z radnych Rady Miejskiej zatrudnienie w sanockiej spółce komunalnej.

W zamian samorządowiec miał oczekiwać poparcia radnego podczas głosowań rady miasta. Podejrzany miał również domagać się, aby radny przekonał kolejną osobę zasiadającą w radzie do głosowania zgodnie z oczekiwaniami burmistrza.

Po zatrzymaniu samorządowiec został przewieziony do Prokuratury Okręgowej w Rzeszowie, gdzie przedstawiono mu zarzut przekroczenia uprawnień oraz złożenia obietnicy udzielenia korzyści majątkowej lub osobistej osobie pełniącej funkcję publiczną.

Za zarzucany czyn może grozić kara od 6 miesięcy do 8 lat pozbawienia wolności.

Prokurator nie zdecydował się na wystąpienie o tymczasowy areszt. Wobec podejrzanego zastosowano wolnościowe środki zapobiegawcze.

Burmistrz został objęty dozorem policyjnym i zakazem kontaktowania się ze wskazanym świadkiem. Musiał również wpłacić 30 tys. zł poręczenia majątkowego.

Dodatkowo otrzymał zakaz opuszczania kraju.

Jedną z najważniejszych decyzji jest jednak zawieszenie podejrzanego w wykonywaniu obowiązków burmistrza Sanoka na czas prowadzonego postępowania.

Śledztwo trwa. Funkcjonariusze CBA i prokuratorzy będą teraz analizować zabezpieczone materiały i ustalać pełny przebieg zdarzeń.

Wybrane dla Ciebie