"Kradzione tachymetry za miliony trafiały kurierem pod Radom. Policja przejęła dziewięć urządzeń".

Policjanci z Komendy Wojewódzkiej Policji w Radomiu zatrzymali dwóch mężczyzn podejrzewanych o związek z procederem dotyczącym kradzionego sprzętu geodezyjnego. Urządzenia miały pochodzić z różnych krajów Europy, w tym ze Szwajcarii, a następnie trafiać przesyłkami kurierskimi w okolice Radomia.

policjapolicja
Źródło zdjęć: © policja

Sprawa była prowadzona pod nadzorem Prokuratury Rejonowej Radom-Zachód. Kluczowe znaczenie miała współpraca z Polskim Biurem Łącznikowym przy Europolu, które przekazywało informacje dotyczące skradzionych urządzeń i ich możliwej drogi do Polski.

Śledczy ustalili, że łupem sprawców padał specjalistyczny sprzęt geodezyjny, m.in. lasery rotacyjne i tachymetry. Są to urządzenia bardzo kosztowne – wartość pojedynczego tachymetru może sięgać około 270 tys. zł.

Przełom nastąpił podczas przeszukania posesji należącej do 50-letniego mężczyzny. Policjanci znaleźli tam urządzenia, co do których istniało podejrzenie, że pochodzą z kradzieży.

W tym samym czasie na miejsce przyjechał kurier z kolejną przesyłką. W środku znajdowało się następne urządzenie.

Łącznie funkcjonariusze zabezpieczyli dziewięć sztuk specjalistycznego sprzętu o szacunkowej wartości około 1,5 mln zł.

Według dotychczasowych ustaleń trzy z nich, warte łącznie ponad 500 tys. zł, zostały bez wątpienia skradzione na terenie Szwajcarii. Pochodzenie pozostałych sześciu urządzeń jest nadal sprawdzane.

W związku ze sprawą zatrzymano 50-latka oraz 49-letniego mężczyznę.

Starszy z nich usłyszał zarzut paserstwa znacznej wartości. Sąd zdecydował o jego tymczasowym aresztowaniu na trzy miesiące. Grozi mu kara do 10 lat pozbawienia wolności.

49-latek po przesłuchaniu został zwolniony.

Policjanci ustalają teraz nie tylko pochodzenie zabezpieczonego sprzętu, ale również to, do kogo miał ostatecznie trafić i kto mógł być finalnym odbiorcą skradzionych urządzeń.

Wybrane dla Ciebie