Przekształciliśmy obszary, gdzie woda dawniej zatrzymywała się, albo dłużej zostawała, natomiast uprawy i obszary zabudowane niestety tracą zdolności retencyjne i w związku z tym zasoby są coraz bardziej zmniejszone, choć opady tak bardzo się nie zmniejszyły - wyjaśnił Andrzej Górniak z Uniwersytetu w Białymstoku.|
Jeśli nie nastąpią istotne zmiany w warunkach pogodowych, może to grozić suszą nie tylko atmosferyczną, ale również hydrologiczną i rolniczą. To już są poważne konsekwencje dla ludzi i gospodarki, i także dla przyrody jako takiej