Grupa Granica o działaniach Straży Granicznej na granicy z Białorusią. Aktywiści zawiadamiają prokuraturę
Na granicy polsko-białoruskiej zatrzymano kilkunastu Kurdów, w tym 20-letniego sparaliżowanego mężczyznę – przekazali aktywiści z Grupy Granica. Zarzucili polskim służbom, że wśród migrantów wydalonych z Polski są dzieci, osoby chore i kobieta w ciąży. Cytowali dramatyczne informacje otrzymane od osób zawróconych z polskiej granicy na Białoruś. Zapowiedzieli zawiadomienie do prokuratury.
– Chcemy przede wszystkim złożyć zawiadomienie możliwości popełnienia przestępstwa przez straż graniczną, która wywiozła tych ludzi z Polski. To przestępstwo narażenia życia i zdrowia, bardzo poważne przestępstwo. Na Straży Granicznej ciąży szczególny obowiązek opieki nad tymi osobami – podkreśliła Marta Górczyńska z Helsińskiej Fundacji Praw Człowieka.
Rzeczniczka prasowa Komendanta Głównego Straży Granicznej porucznik Anna Michalska w rozmowie z tvn24.pl przekazała, że funkcjonariusze zaopiekowali się sześcioosobową rodziną sparaliżowanego mężczyzny. Co do innych, przekonywała, że “osoby, które są zawracane do linii granicy, to osoby, które nie chcą ubiegać się o ochronę międzynarodową na terytorium Polski”.