Ghislaine Maxwell milczy przed Kongresem – zero odpowiedzi o Epsteinie i "współspiskowcach"
Ghislaine Maxwell, skazana na 20 lat więzienia współpracowniczka Jeffreya Epsteina, odmówiła odpowiedzi na jakiekolwiek pytania podczas poniedziałkowego przesłuchania przed Komisją Nadzoru Izby Reprezentantów USA. Występując wirtualnie z zakładu karnego w Teksasie, konsekwentnie powoływała się na Piątą Poprawkę do Konstytucji, chroniącą przed samooskarżeniem.
Przesłuchanie za zamkniętymi drzwiami trwało kilka godzin. Przewodniczący komisji James Comer (Republikanin) określił postawę Maxwell jako "zgodnie z oczekiwaniami, ale bardzo rozczarowującą". "Mieliśmy dziesiątki konkretnych pytań o przestępstwa jej i Epsteina, o potencjalnych współspiskowców i o to, kto jeszcze wiedział o procederze" – powiedział po wyjściu z sali. "Chcieliśmy prawdy dla ofiar i dla narodu amerykańskiego".
Maxwell usłyszała zarzuty handlu ludźmi w celach seksualnych i została skazana w 2021 roku za werbowanie i dostarczanie nieletnich dziewcząt Epsteinowi. Sam Epstein popełnił samobójstwo w areszcie w 2019 roku, co do dziś rodzi teorie spiskowe.
Jej prawnik David Oscar Markus wcześniej zapowiadał na Truth Social, że klientka jest "gotowa mówić szczerze i otwarcie", ale tylko jeśli prezydent Trump udzieli jej ułaskawienia. "Tylko ona zna pełną prawdę. Niektórym może się nie spodobać, ale prawda ma znaczenie" – napisał. Biały Dom stanowczo zaprzeczył, jakoby rozważano jakąkolwiek łaskę dla Maxwell.
Ofiary Epsteina w liście do komisji ostrzegły: "Nie wierzcie w ani jedno słowo Maxwell. Przez lata odmawiała współpracy i chroniła wpływowych mężczyzn. Każde specjalne traktowanie byłoby ciosem dla nas wszystkich".
Demokratka Melanie Stansbury po przesłuchaniu stwierdziła, że Maxwell wykorzystała okazję do "publicznej akcji na rzecz ułaskawienia". Z kolei kongresmen Ro Khanna planował pytać o dokument sądowy z 2025 roku, w którym Maxwell wskazała na "czterech wymienionych z nazwiska współspiskowców" i 25 innych osób, które nie zostały oskarżone.
Sąd Najwyższy USA w zeszłym roku odrzucił apelację Maxwell, podtrzymując wyrok. Przesłuchanie w Kongresie było odkładane od sierpnia 2025 roku – na prośbę jej obrońców czekano na ostateczne orzeczenie SN.
W tle sprawy pozostaje ujawnienie przez Departament Sprawiedliwości milionów stron akt Epsteina – po przegłosowanej w 2025 roku ustawie Kongresu. Od poniedziałku członkowie Izby mogą zapoznawać się z nieocenzurowanymi dokumentami w siedzibie DoJ.
Maxwell konsekwentnie zaprzecza istnieniu "listy klientów" Epsteina. W lipcu 2025 roku podczas spotkania z zastępcą prokuratora generalnego Toddem Blanche (byłym prywatnym prawnikiem Trumpa) twierdziła, że nigdy nie była świadkiem niewłaściwego zachowania Trumpa ani Billa Clintona.
Przesłuchanie nie przyniosło przełomu – Maxwell milczała. Komisja Nadzoru zapowiada jednak kontynuację śledztwa i kolejne wezwania świadków. Dla ofiar i opinii publicznej pozostaje otwarte pytanie: kto jeszcze wiedział o procederze Epsteina – i dlaczego do dziś nikt z "wielkich nazwisk" nie usłyszał zarzutów?