W wyniku skoordynowanej akcji na terenie województw śląskiego i małopolskiego zatrzymano 11 osób. Łącznie zarzuty usłyszało 12 podejrzanych, w tym mężczyzna odsiadujący karę pozbawienia wolności, który według śledczych nadal kierował działalnością grupy zza krat.
Jak działała grupa?
Trzon grupy tworzyli członkowie jednej rodziny. Lider z więzienia miał nadzorować dystrybucję narkotyków w Polsce, a jego bliscy – w tym żona – odpowiadać za pranie pieniędzy i organizację odbioru transportów. Narkotyki (m.in. mefedron, MDMA, kokaina, marihuana, LSD i haszysz) były regularnie przemycane z Hiszpanii, a następnie rozprowadzane głównie na Śląsku i w Małopolsce.
Podczas przeszukań policjanci zabezpieczyli znaczne ilości narkotyków, broń palną z amunicją, wagi, woreczki strunowe i inne przedmioty służące do handlu. Zabezpieczony materiał trafi do szczegółowych badań laboratoryjnych i informatycznych.
Surowe konsekwencje
Na wniosek prokuratury sąd zastosował tymczasowe aresztowanie wobec dziewięciu osób. Za udział w zorganizowanej grupie przestępczej, przemyt i wprowadzanie do obrotu znacznych ilości narkotyków grozi nawet do 15 lat pozbawienia wolności.
Sprawa ma charakter rozwojowy. CBŚP nie wyklucza kolejnych zatrzymań i dalszego rozszerzania zarzutów.