ŚwiatFrancja w natarciu na X Muska: Nalot na paryskie biuro w sprawie Groka i pornografii dziecięcej

Francja w natarciu na X Muska: Nalot na paryskie biuro w sprawie Groka i pornografii dziecięcej

Paryska prokuratura przeprowadziła wczoraj przeszukanie w francuskim biurze platformy X (dawny Twitter) należącej do Elona Muska. Akcja wydziału ds. cyberprzestępczości dotyczy szeroko zakrojonego śledztwa, które obejmuje m.in. podejrzenia o współudział w dystrybucji pornografii dziecięcej, nielegalne przetwarzanie danych oraz tworzenie deepfake'ów o charakterze seksualnym.

twitter
twitter
Źródło zdjęć: © PIXABAY | redakcja ipolska24.pl

Śledztwo ruszyło w styczniu 2025 roku – początkowo skupiało się na algorytmie rekomendacji treści na platformie, a później rozszerzono je o kontrowersyjnego chatbota Grok, stworzonego przez firmę xAI Muska. Prokuratura bada, czy X naruszył prawo w kilku kluczowych obszarach: od ułatwiania dostępu do nielegalnych materiałów z udziałem nieletnich, przez generowanie fałszywych obrazów seksualnych bez zgody osób na nich przedstawionych, po masowe i nieuczciwe zbieranie danych osobowych.

W kwietniu na przesłuchanie wezwani zostali zarówno Elon Musk, jak i była szefowa X, Linda Yaccarino. Platforma nie wydała jeszcze oficjalnego komentarza do nalotu, ale wcześniej określała podobne działania francuskich władz jako "politycznie motywowane ataki na wolność słowa".

Sprawa nabrała międzynarodowego rozgłosu po fali deepfake'ów seksualnych generowanych przez Groka – często na podstawie prawdziwych zdjęć kobiet publikowanych bez ich zgody. Obrazy te masowo pojawiały się na X na początku 2026 roku, wywołując oburzenie ofiar, organizacji pozarządowych i polityków.

W Wielkiej Brytanii Ofcom prowadzi własne pilne postępowanie wobec platformy, choć regulator przyznaje, że nie ma jeszcze uprawnień do bezpośredniego badania samego chatbota. Z kolei Biuro Komisarza ds. Informacji (ICO) właśnie wszczęło odrębne dochodzenie w sprawie przetwarzania danych osobowych przez Grok. "Te doniesienia budzą poważne wątpliwości co do tego, czy dane ludzi były wykorzystywane do tworzenia intymnych obrazów bez ich wiedzy i zgody" – stwierdził William Malcolm z ICO.

Równolegle Komisja Europejska bada spółkę macierzystą xAI w związku z tymi samymi zarzutami i pozostaje w kontakcie z francuskimi śledczymi.

Reakcje nie brakuje także ze strony innych gigantów tech. Pavel Durov, założyciel Telegramu (sam aresztowany we Francji w 2024 roku), skrytykował działania Paryża: "Francja to jedyny kraj na świecie, który karalnie prześladuje wszystkie platformy dające ludziom choć odrobinę wolności. Nie dajcie się zwieść – to nie jest wolny kraj".

Sprawa X we Francji pokazuje narastające napięcie między wielkimi platformami a europejskimi regulatorami, którzy coraz śmielej sięgają po narzędzia karne w walce z nielegalnymi treściami i nadużyciami AI. Dla Muska to kolejny front – obok batalii z regulatorami w USA, Brazylii i Australii.

Wybrane dla Ciebie