Działali zgodnie z procedurami czy przekroczyli uprawnienia? Komentarze po użyciu przez policję gazu podczas wizyty Kaczyńskiego w Inowrocławiu
Nie milkną echa niedzielnej (26.06) interwencji policjantów wobec grupy osób protestujących podczas wizyty Jarosława Kaczyńskiego w Inowrocławiu. Funkcjonariusze najpierw nie dopuścili demonstrantów w okolicę obiektu, gdzie były wicepremier spotykał się z sympatykami. Potem zaś, w reakcji na pretensje uzbrojonych jedynie w telefony komórkowe ludzi, użyli wobec nich gazu łzawiącego. Mężczyzna, w którego twarz zamaskowany funkcjonariusz skierował strumień z miotacza, wymagał pomocy medycznej.

W komentarzu do incydentu policja twierdzi, że demonstranci byli agresywni i odmawiali wykonywania poleceń funkcjonariuszy. Adwokat dr Łukasz Chojniak z Uniwersytetu Warszawskiego dostrzega jednak w zachowaniu policjantów przekroczenie uprawnień, uznając użycie gazu za środek nieadekwatny do wulgarnych słów wykrzykiwanych przez wzburzone osoby.
Mł. insp. Monika Chlebicz z bydgoskiej policji zapewnia, że postępowanie funkcjonariuszy jest analizowane pod kątem zgodności z procedurami.