Piotr R. zadał cios w okolicy serca, co spowodowało zgon po około 30 minutach. Michał G. mimo, że mógł udzielić pomocy, tego nie zrobił - opisała przebieg zabójstwa Małgorzata Klaus z Prokuratury Okręgowej we Wrocławiu|
Obaj mężczyźni niezwłocznie po zdarzeniu poszli do sklepu, gdzie kupili piwo, a następnie obserwowali, co dzieje się na miejscu zdarzenia
W toku śledztwa Piotr R. nie przyznał się do popełnienia zarzucanego mu zabójstwa. Twierdził, że ofiara sama weszła na ostrze noża. Grozi mu kara dożywotniego pozbawienia wolności. Powodem konfliktu miała być głośna muzyka w mieszkaniu sprawcy. Ofiara była jego sąsiadem.