Kiedy policjanci dotarli na posesję dziecko znajdowało się jeszcze pod samochodem. Potrzebna była pomoc strażaków, którzy za pomocą specjalistycznego sprzętu podnieśli auto - poinformowała Renata Laszczka-Rusek z policji w Lublinie.
Jak dodała, chłopiec nie odniósł poważniejszych obrażeń i nie został najechany przez auto, zaczepił się jednak o pokrywę silnika, przez co były problemy z jego wydostanie.