"Flota cieni" Rosji nadal przepływa przez brytyjskie wody. BBC ujawnia skalę problemu

Mimo ostrych deklaracji brytyjskiego rządu rosyjskie statki objęte sankcjami wciąż regularnie pojawiają się w pobliżu Wielkiej Brytanii. Z analizy BBC Verify wynika, że od końca marca niemal 200 jednostek należących do tzw. rosyjskiej "floty cieni" przepłynęło przez brytyjskie wody, a nie ma dowodów na to, by którykolwiek statek został przejęty lub zatrzymany.

statkistatki
Źródło zdjęć: © zdjecie AI

W marcu premier Wielkiej Brytanii Keir Starmer zapowiedział możliwość przeprowadzania abordażu na statkach objętych sankcjami, które przepływają przez brytyjskie akweny. Tymczasem według danych BBC Verify od 25 marca do 11 maja aż 184 jednostki objęte brytyjskimi sankcjami odbyły łącznie 238 rejsów przez brytyjską wyłączną strefę ekonomiczną. W co najmniej 94 przypadkach statki wpływały także na brytyjskie wody terytorialne.

Większość jednostek przepływała przez kanał La Manche. Dominowały tankowce przewożące ropę naftową, ale wśród nich znalazły się także gazowce LNG oraz statki offshore.

Rosja wykorzystuje tzw. "flotę cieni", aby omijać międzynarodowe sankcje dotyczące eksportu ropy. Jednostki te często mają niejasną strukturę właścicielską, zmieniają bandery lub wyłączają systemy śledzenia AIS, co utrudnia ich monitorowanie.

BBC Verify ustaliło, że wiele statków znikało z radarów w rejonie zachodniej Szkocji i Irlandii. Zdaniem ekspertów takie działania mogą świadczyć o próbach ukrywania rzeczywistej trasy lub tożsamości jednostek.

Sprawa wywołała krytykę części brytyjskich wojskowych. Były dowódca Royal Navy Tom Sharpe określił brak zdecydowanych działań wobec rosyjskich tankowców jako "żałosny". Według niego Wielka Brytania posiada zarówno środki wojskowe, jak i odpowiednie służby zdolne do przeprowadzania kontroli na morzu.

Dodatkowe kontrowersje wzbudził przypadek tankowca "Universal", który – według zdjęć satelitarnych analizowanych przez ekspertów – mógł być eskortowany przez rosyjską fregatę Admirał Grigorowicz. Statek miał wpłynąć na brytyjskie wody terytorialne na początku kwietnia, zanim skierował się przez kanał La Manche.

Eksperci prawa morskiego zwracają jednak uwagę, że możliwości działania Wielkiej Brytanii mogą być ograniczone przez przepisy międzynarodowe. Jak podkreślają, samo objęcie statku sankcjami nie zawsze daje podstawę do jego zatrzymania, jeśli jednostka legalnie pływa pod uznaną banderą.

Brytyjskie Ministerstwo Obrony zapewnia, że prowadzi działania mające "zakłócać i odstraszać" rosyjską flotę cieni, ale nie ujawnia szczegółów operacji. Resort poinformował jedynie, że od października 2024 roku zatrzymano ponad 700 podejrzanych statków, nie wyjaśniając jednak, co dokładnie oznacza określenie "zatrzymano".

Cała sprawa pokazuje, jak trudna pozostaje walka z omijaniem sankcji na rosyjską ropę oraz jak skomplikowane są działania wobec statków funkcjonujących na granicy prawa międzynarodowego i globalnego handlu morskiego.

Wybrane dla Ciebie