Kilkanaście minut później w innej dzielnicy doszło do drugiej strzelaniny. Ogień otworzono w kierunku baru z fajkami wodnymi. Tam zginęło pięć osób, a szósta zmarła w szpitalu. Ofiarami ataku byli Kurdowie.
Według informacji mediów napastnikiem był Niemiec i miał pozwolenie na broń myśliwską. W jego samochodzie znaleziono dużo amunicji. Mężczyzna zabarykadował się w domu i najprawdopodobniej popełnił samobójstwo. W jego domu znaleziono też drugie ciało.