– Wchodziłem razem z kilkoma posłami PiS-u. Pani przewodnicząca Małgorzata Wasserman widząc, że nie ma jeszcze mnie oraz pozostałych posłów opozycji, przegłosowała ten wniosek chyba z posłem Kownackim i jeszcze jednym posłem Prawa i Sprawiedliwości – tłumaczył Brejza.
Jak twierdzi poseł PO oraz członek komisji, wykorzystane zostało to, że na bramce funkcjonariusza straży marszałkowskiej kontrola posłów trwa kilka minut. To właśnie wtedy, najprawdopodobniej w gronie trzech posłów, został przegłosowany wniosek.