– Działania nasze polegały na wyciągnięciu jednej osoby z samochodu osobowego oraz udzieleniu pierwszej pomocy osobom poszkodowanym – powiedział Artur Nakonieczny ze straży pożarnej w Miliczu.
Rafał Radny z policji w Miliczu stwierdził, że najcięższe obrażenia odniosła dwójka dzieci w wieku 6 i 7 lat.
– Zostały przewiezione pogotowiem lotniczym do dwóch różnych szpitali. Trwa wyjaśnianie wszelkich okoliczności w tej sprawie – stwierdził policjant.